Kiedy warto połączyć logotyp na fasadzie z pylonem reklamowym?

pylon naprowadzający

Warto wtedy, gdy chcesz być widoczny zarówno z bliska, jak i z daleka. Fasadę traktuję jako punkt kontaktu „na miejscu”, a pylon jako narzędzie naprowadzające klienta jeszcze zanim znajdzie się przy budynku.

Pierwszy raz zastosowałem to rozwiązanie przy obiekcie położonym kilkadziesiąt metrów od drogi głównej. Sam logotyp na elewacji wyglądał świetnie, ale… nikt go nie widział. Dopiero pylon postawiony przy wjeździe „złapał” ruch i skierował go dalej.

To połączenie sprawdza się szczególnie tam, gdzie:

  • budynek jest odsunięty od ulicy,
  • wjazd znajduje się w innym miejscu niż wejście,
  • konkurencja wizualna w okolicy jest duża.

Najważniejsze jest jedno: oba nośniki muszą mówić tym samym językiem marki, a nie konkurować ze sobą.

Jaką rolę pełni logotyp na fasadzie, a jaką pylon reklamowy?

Logotyp na fasadzie buduje wiarygodność w punkcie docelowym. To on potwierdza klientowi, że trafił tam, gdzie planował. Działa bardziej wizerunkowo niż nawigacyjnie.

Z kolei pylon reklamowy przejmuje rolę drogowskazu. Informuje, że firma istnieje, gdzie skręcić i ile metrów zostało do celu. W praktyce to pierwszy kontakt z marką w przestrzeni.

Ich funkcje jasno się rozdzielają:

fasada = identyfikacja miejsca,
pylon = naprowadzenie z dystansu.

Gdy oba elementy są spójne wizualnie (kolorystyka, logo, typografia), klient nie musi się domyślać. Widzi znak przy drodze i intuicyjnie szuka tego samego znaku na budynku.

pylon McDonald's

W jakich lokalizacjach takie połączenie działa najlepiej?

Najlepiej tam, gdzie architektura i urbanistyka utrudniają widoczność. Mam na myśli strefy przemysłowe, parki handlowe i duże działki usługowe.

Często spotykam się z sytuacją, gdzie:

  • budynek stoi za parkingiem,
  • elewacja jest przysłonięta zielenią,
  • dojazd prowadzi krętą drogą wewnętrzną.

W takich miejscach sam logotyp na fasadzie to za mało. Pylon ustawiony przy głównym ciągu komunikacyjnym przechwytuje uwagę wcześniej i „prowadzi” klienta dalej.

Dodatkowy plus? Pylon świetnie działa po zmroku, zwłaszcza gdy fasada nie jest bezpośrednio oświetlona.

Jak zaprojektować spójny zestaw: fasada + pylon?

Kluczem jest konsekwencja projektowa, nie skala. Nie chodzi o to, żeby wszystko było wielkie, tylko czytelne i logiczne.

Zawsze zaczynam od kilku zasad:

  • ten sam logotyp i kolory,
  • podobna forma (np. prostokąt vs. totem),
  • spójny sposób podświetlenia.

Błąd, który widzę najczęściej, to projektowanie każdego nośnika osobno. Efekt? Pylon „krzyczy”, a fasada wygląda jak z innej bajki. Klient traci zaufanie, nawet jeśli nie potrafi tego nazwać.

Dobrze zaprojektowany zestaw działa jak system informacji – prosty, intuicyjny i niewymagający zastanawiania się.

Czy zawsze warto inwestować w oba nośniki jednocześnie?

Nie, jeśli lokalizacja broni się sama. Gdy budynek stoi bezpośrednio przy ruchliwej ulicy, a fasada jest dobrze wyeksponowana, pylon może być zbędny. Zadaję wtedy jedno pytanie: czy klient zobaczy firmę z odpowiedniej odległości i bez wysiłku do niej trafi?

Jeśli odpowiedź brzmi „tak”, lepiej:

  • dopracować detale fasady,
  • zainwestować w jakość wykonania,
  • zadbać o czytelność po zmroku.

Pylon ma sens wtedy, gdy realnie skraca drogę klienta do marki – fizycznie i mentalnie.

FAQ – najczęstsze pytania + CTA

Czy pylon i logotyp muszą mieć to samo podświetlenie?

Nie muszą, ale powinny wyglądać spójnie nocą. Inny efekt świetlny jest ok, chaos – nie.

Jak wysoki powinien być pylon?

Taki, aby był widoczny ponad przeszkodami – samochodami, zielenią, zabudową. Wysokość zawsze dobieram do konkretnej lokalizacji.

Czy potrzebne są pozwolenia?

Tak, w większości przypadków. Zwłaszcza dla pylonów – tu liczą się warunki lokalne i MPZP.

Nie wiesz, czy u Ciebie to ma sens?

Napisz lub zadzwoń. Przejrzę lokalizację, spojrzę na nią „oczami klienta” i powiem wprost, czy warto łączyć fasadę z pylonem, czy lepiej postawić na jedno, ale dobrze.